Zawsze się modlić i nie ustawać

(Słowo wstępne z numeru marzec 2018)

      Gdy słyszymy takie zalecenie zastanawiamy się, kto nam coś takiego radzi i czy jest to ktoś, kto mówi ze swoich przeżyć i doświadczenia i czy nie jest to przesadne stwierdzenie. Gdy czytamy ten fragment, nie jest to przesadne stwierdzenie, bo słowa te pochodzą od samego Pana Jezusa Chrystusa, który chciał przekazać w przypowieści o niesprawiedliwym sędzi bardzo wielką prawdę swoim naśladowcom. Słowa te znajdujemy w Łk 18,1. Mówi on że „powinni zawsze się modlić i nie ustawać”. Gdy Pan Jezus przytacza przykład sędziego, który Boga się nie bał, a z człowiekiem się nie liczył, to wspomniał również o wdowie, która go często nachodziła, prosząc o obronę przed swoim przeciwnikiem. Wdowa ta wiedziała, jaka bolesna jest jej sprawa i szukając rozwiązania, ustawicznie przychodzi tam, gdzie może uzyskać pomoc. Wreszcie otrzymuje odpowiedź na swoje prośby. Pan Jezus użył takiej przypowieści, by przekazać coś, co uznał za ważne i co da oręż do zwyciężania dzieciom Bożym. „Bóg bierze w obronę swoich wybranych.” Kto i kiedy potrzebuje obrony? Wszyscy zaatakowani potrzebują schronienia i obrony. Kto jest tym atakującym i przeciwnikiem? Słowo Boże mówi nam, że szatan jako lew ryczący szuka, kogo by pochłonąć. Każdy więc kto jest dzieckiem Bożym na tej ziemi ma tego przeciwnika. Jest dla nas nadzieja, bo są Boże obietnice i ta jest jedną z nich. Trwający w modlitwie i nie ustający w modlitwie są wysłuchiwani. Pan Jezus mówi, że ci którzy wołają do niego we dnie i w nocy, będą wzięci szybko w obronę przez Pana. I to w tym kontekście pytanie Pana Jezusa jest zadziwiające: Tylko, czy Syn człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
      Z pytania tego dowiadujemy się, że On przyjdzie – jest to jego następna zapowiedź, że po jego śmierci przyjdzie i zapowiedź jego zamierzeń. Budowanie Królestwa Bożego nabrało innego wymiaru. Jego doświadczenie z ludźmi nie było najlepsze jeśli chodzi o wiarę, stąd poprzez różne przypowieści i przykłady chciał Pan Jezus zbudować swój kościół, którego bramy piekielne nie przemogą. Mówiąc o wytrwałości w modlitwie, a nawet walce dniem i nocą dał nam do zrozumienia, że nie powinniśmy ustawać i z ufnością trwać i czekać na Jego interwencję. Wiara człowieka może wtedy przechodzić w różne stany. Gdy widzimy przeciwnika jak lew ryczący, który stara się nas wytrącić z naszej ufności, ale chwała Bogu, że On pozostaje na straży i czuwa i pomimo czasem niekorzystnych okoliczności kontroluje to, co się dzieje. Przypomnijmy sobie apostoła Pawła i Sylasa, gdy w więzieniu wielbili Pana w nocy pieśniami. Trwali w modlitwie. Pan zesłał trzęsienie ziemi i drzwi więzienia się otworzyły, a kajdany opadły. Ot przykład dla nas do wytrwałości i ustawicznego boju. Zwątpienia trzeba odstawić. Jezus żyje i on wczoraj, i dzisiaj, i na wieki jest ten sam.

Pastor Jan Tomczyk

Pobierz pełny numer biuletynu w formacie PDF.