Piękny list (Ga 6,1-9)

(Słowo wstępne z numeru lipiec-sierpień 2019)

      Piękny list, który jest przestrogą dla współczesnego kościoła, aby nie wchodzić do Nowego Testamentu ze Starym Przymierzem oraz jego zasadami.
      Wiemy także z tego listu, że prawo było przewodnikiem do Chrystusa. Prawo, pokazało ukazało nam, że bez Chrystusa nie możemy dotknąć, poczuć, urealnić niebiańskiej nadziei, która rozlana jest tylko w Chrystusie, a nie w prawie Mojżesza ani innym systemie religijnym. Paweł po długim wywodzie, kończy spostrzeżeniami, jak powinna wyglądać wspólnota odpowiedzialna za wzrost duchowy ludzi. Odpowiedzialność jest miarą chrześcijańskiej miłości do drugiego brata i siostry, nawet jeśli upadają, tkwią w grzechu. Odpowiedzialność wspólnoty polega na podnoszeniu ludzi, którzy upadają duchowo w wspólnocie. Często zdarza się, że ludzie którzy tkwią w grzechu, nie będą wstanie przyjść do wspólnoty i modlić się z ludźmi, którzy te grzechy wyznają naszemu orędownikowi. Żeby podnosić kogoś na duchu, nie możesz mieć tylko niedzielnej relacji z bratem lub siostrą, lecz zbudowaną więź, która trwa dłużej niż tylko jeden raz w tygodniu.
Upadek…
      Paweł daje zalecenie… Bracia, jeśli człowiek zostanie przyłapany na jakimś upadku, wy, którzy jesteście duchowi, poprawiajcie takiego w duchu łagodności.
      Czy widzicie różnice pomiędzy zdrowym kościołem a chorym? Chory kościół to taki, który swoimi plotkami rozsiewa, że brat upadł, traktuje go jako zło konieczne. Zapominając o tym, że każdego dnia sami upadamy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy lub tkwimy w grzechu, bo jest nam tak dobrze. Chory zbór nie wspiera grzesznika w powrocie do wyznania grzechu lecz dobija go swoją duchową pychą. Słowo „upadek” oznacza „grzech”, „przyłapany na
upadku” oznacza „złapany na grzechu”, „wy którzy jesteście duchowi” tyczy się poprzedniego rozdziału tj. tych, którzy żyją według ducha, a nie ciała. Stąd też Paweł używa terminu „wy którzy jesteście duchowi, poprawiajcie takiego w
duchu łagodności”, bo jest to owoc Ducha Bożego. Przy czym musimy uważać, aby samemu nie ulec pokusie.
Razem…
      Paweł zachęca nas do tego, aby nosić brzemię wspólnie. Nosić brzemiona to wyraz troski o inną osobę we wspólnocie oraz o jego potrzeby duchowe i fizyczne. Jezus zachęca nas do wspólnego działania, do bycia razem, nawet w tych ciężkich sytuacjach życiowych, które są próbą dla wspólnoty w umiejętnym rozwiązaniu danej sytuacji. Niestety większość naszych duchowych upadków byłoby do rozwiązania na etapie zanim to nastąpi, gdyby nie to, że ludzie zakładają duchowe maski i nie dzielą swego brzemienia z innymi. Co jest smutną sytuacją we wspólnocie, ale realnym stanem faktycznym wspólnot.
      Dlatego zachęcam was noście brzemiona jedni drugich, zwracajcie się do siebie z prośbą o modlitwę. „Bądźmy niestrudzeni w szlachetnym postępowaniu. Jeśli w nim wytrwamy, czeka nas czas wielkich żniw. W związku z tym, gdy tylko mamy możliwość, świadczmy dobro wszystkim, a zwłaszcza domownikom wiary”.
Pycha…
      Poddaj się próbie. Wspólnota to działanie wspólne, bycie wspólne, mamy się chlubić tym, co Jezus zrobił dla nas, a nie porównywać się jak wypadamy na tle innych, ponieważ nigdy ich oczekiwań nie spełnimy. Staniemy się zakładnikami ludzi, a nie niewolnikami Chrystusa, tak jak Paweł. „Jeśli bowiem ktoś uważa, że jest czymś, będąc niczym, zwodzi samego siebie”.

Pełniący obowiązki pastora Piotr Borkowski

Pobierz pełny numer biuletynu w formacie PDF.

Udostępnij artykuł na FB